sobota, 8 marca 2014

Rozstępowanie - o co w nim chodzi, ile powinno trwać itp.

Hej :) Dzisiaj troszkę o rozstępowaniu - o co w nim chodzi, kiedy powinniśmy je stosować, ile powinno trwać i jakie korzyści otrzymujemy z niego my i nasz koń :)

Rozstępowanie koniecznie powinno być początkiem i końcem naszej jazdy. 
Przed rozpoczęciem konkretów typu kłus, galop, drągi czy skoki, powinniśmy dobrze rozstępować konia. Chodzi w tym o to, żeby przygotować mięśnie naszego kopytnego na wysiłek. Jeśli tego nie zrobimy może się okazać, że nasz koń jest za mało "elastyczny". Zresztą gdybyście bez żadnej rozgrzewki zaczęli np.: biec jakąś znaczną odległość, to poczulibyście na następny dzień jeszcze większy ból, niż gdybyście się wcześniej porozciągali.
Żeby urozmaicić sobie rozstępowanie, możemy porobić jakieś ćwiczenia typu młynek, rybka, rozciąganie różnorakich części ciała - od głowy zaczynając, a na stopach kończąc :)
Zadbajmy również, żeby konikowi się nie nudziło. Możemy go wyginać w różnorakie strony za pomocą wolt, półwolt, przekątnych i najróżniejszych slalomów :)

Zadaniem rozstępowania po jeździe jest "wyciszenie" naszego wierzchowca. Konik ma przyspieszone tętno po wysiłku jakiego od niego wymagaliśmy podczas jazdy i musi się nieco uspokoić. Może być ono prowadzone z siodła na ujeżdżalni, możemy z koniem na uwiązie iść na krótki spacerek - chodzi o to, żeby zwierzak przestał dyszeć :) 

Długość rozstępowania jest zależna od czasu jaki przeznaczyliśmy na jazdę oraz od jej intensywności :P Każdy koń "wycisza się" w innym czasie, ale Goliatek np.:
po skokach - 10-15 min.
po jeździe (głównie galopem) - 10 min
po lekkiej jeździe (kłus, troszkę galopu) - 5 min :)

Dzięki rozstępowaniu nasz koń nie jest tak podatny na różne choroby i schorzenia :) 

~Huculkapl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz