sobota, 28 czerwca 2014

Goliatowo - Oklepowo


Siema :)
Dzisiaj będzie o moim wczorajszym dniu u koni :) 
Przyjechałyśmy z Karolina i pani instruktor powiedziała co będziemy robić. Zaplanowała dwie gry z 7 games Parelliego - zaprzyjaźnianie i oprowadzanie :) Przygotowałyśmy konie - ja Goliata, Karolina Prota, a Kamila Latojkę. 
Z zaprzyjaźnianiem lub jak to pani instruktor dokładniej nazywała - przyzwyczajaniem - było dość cienko, jeśli chodzi o Goliata. Misiek jest najbardziej strachliwym koniem w naszej stajni, ale ku mojemu zaskoczeniu nie wystraszył się swetra, którego kiedyś wolał unikać :)
Wzięłam więc drugą rzecz - był to palcat z przyczepionymi na końcu wstążkami i kawałkami bibuły. Koń od razu postawa "Jestem Smokiem! Nie dotykaj mnie lepiej!" i panicznie wystraszony. Jednak nie uciekał, tylko robił wielkie oczy, a gdy wstążki powiewały przy jego boku, ona próbował je kopnąć. Było dość sporo kwików i nagłego rzucania głową, ale w końcu udało mi się przyzwyczaić jego główkę do straszaka. 

Potem poszliśmy szybko po ogłowia i miałyśmy krótką jazdę na oklep :)
Jako że za niedługo planuję pojechać na Goliacie w stępowo-kłusowy terenik, przyzwyczajanie go do kantara i ogłowia założonych naraz - challenge accept :D

Goliatek bardzo ładnie chodził :) Aż się zdziwiłam, bo normalnie kłusował :3 Nawet próbował skakać przez cavaletti położoną na ziemi :D 

Oczywiście musiałam biedaka troszkę pomęczyć moimi półsiadami wyścigowymi itp. xD Biedny ma ze mną tyle problemów ;>
Pokonaliśmy też kilkakrotnie straszne bibułki leżące na ziemi :) Ani razu się nie wystraszył (może po prostu ich nie zauważył?!) i naprawdę zacznę namawiać panią instruktor na częstsze jazdy na nim :) Napaliłam się na ten teren :D 

Tyle na dziś :) Troszkę krótko, ale nie będę się za każdym razem rozpisywać xd Do kolejnego wpisu!

~Huculkapl

2 komentarze: